„Biegam, więc jestem…”

Specjalizacja czy rozwój ogólny?

26 maja 2015 Brak komentarzy Aktywność fizyczna, Bieganie, Droga po zdrowie, Wiadomości

Bieg po Pradze

Biegam ponad dwa lata. Do tej pory wszystkie treningi skrupulatnie realizowałam blisko domu. Zawsze wydawało mi się, że bieganie pochłania mnie na tyle i wymaga  tak ogromnego przygotowania, że realizacji planu mogę dokonać tylko w rodzinnej miejscowości. Tu, gdzie każdy moment trasy jest mi dobrze znany i gdzie w razie nieprzewidzianej kontuzji będę mogła spokojnie i bezpiecznie wrócić do domu.  Byłam przekonana, że żadne inne miejsce nie może zapewnić mi odpowiedniego snu i wypoczynku przed treningiem.  Oczywiście argumenty te już na samym początku uniemożliwiały mi rozpoczęcie turystyki biegowej. Teraz już wiem, że to tylko teoria niemająca zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Negatywne przeświadczenia  bardzo często hamują  najfajniejsze  pomysły.  Nachodzą mnie wątpliwości, a w praktyce okazuje się, że wystarczy po prostu działać i może wydarzyć się coś superspecjalnego. Tak właśnie było z Pragą. Miasto, które uwielbiam odwiedzać zawsze, nawet bez konkretnego powodu. Wypoczywam tam i ładuję baterie. Czasami wystarczy weekend i krótka chwila, aby poczuć niesamowity klimat, atmosferę. Wszystko to wpływa na mnie kojąco.Praga_zdjecie

 

Dzisiaj zostało dokładnie 34 dni do planowanego od roku  startu w maratonie. Nie ma możliwości, aby jakikolwiek wypad weekendowy odbył się kosztem długiego wybiegania. Dzięki tej sytuacji zrealizowałam jeden z najpiękniejszych i najciekawszych treningów, jakich doświadczyłam.

Polecam serdecznie wszystkim biegaczom rozpoczęcie turystyki wplecionej w plan treningowy!

Nie ma nudy na trasie, są za to pełne zaskoczenie i zadowolenie. Zwiedzanie miasta połączone z wycieczką biegową to coś niepowtarzalnego, pozwalającego spojrzeć na miasto z szerszej perspektywy. Daje możliwość  dotarcia do tych miejsc, o których ktoś zapomniał wspomnieć w przewodnikach. Z mojego doświadczenia wynika, że punkty te bywają zaskakująco atrakcyjne. Nie tylko ze względu na walory wizualne, ale również dlatego, że podziwiając je, nie musimy przeciskać się pomiędzy setkami innych osób. W taki oto sposób do przyjemności związanej z pobytem w Pradze dołączyła satysfakcja z dobrze zrealizowanego planu treningowego.

Stolica Czech to jedno z najchętniej odwiedzanych miast w Europie. Jest przepiękna i warta tego, aby do niej wracać, kiedy tylko nadarzy się okazja. Pokonałam 20 kilometrów, podziwiając nie tylko atrakcje starego miasta, ale przede wszystkim nabrzeże Wełtawy.

Cudowne miejsce dla wszystkich biegaczy.

Kiedy już udało mi się przedostać przez zgiełk i tłum w pobliżu mostu Karola, jednego z najstarszych mostów w Środkowej Europie, zaczęła się najatrakcyjniejsza część trasy. Rzeka przecina miasto w niezwykle malowniczy sposób. Podczas biegu obserwowałam statki turystyczne i najpiękniejsze miejsca przytulone do rzeki. To trasa stworzona do uprawiania aktywności sportowej. W samym sercu stolicy można przez chwilę odczuć klimat miasta pozbawionego zgiełku i hałasu, który napędza i dodaje siły w nogach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Przejdź do paska narzędzi